05 stycznia 2019

MEKSYK - CO MUSISZ WIEDZIEĆ PRZED WYJAZDEM



Zacznę od tego, że nie jest post dla każdego. Jeśli nie wybierasz się do Meksyku i ta destynacja w ogóle Cię nie interesuje, to szkoda Twojego czasu na czytanie całego wpisu. Obejrzyj zdjęcia (jeśli masz ochotę) i do zobaczenia przy kolejnym wpisie.  

Powiedzenie 'ale Meksyk' nie wzięło się znikąd. To kraj, który stoi na głowie i nie ma zamiaru się z niej podnosić. Żyje się tam zupełnie inaczej niż w Europie i jeśli chcesz zasmakować zupełnie innej kultury, zobaczyć ludzi biednych, ale szczęśliwych i zjeść najlepsze tacos na świecie - zapraszam do Meksyku.

Wakacje w kraju tequili pozwoliły mi na własnej skórze przekonać się czy przeczytane w internecie informacje były przydatne czy nie. Ten post to takie kompendium wiedzy dla osoby, która wybiera się na wakacje w te rejony. W jednym tekście znajdziesz wszystkie najpotrzebniejsze informacje, ale pamiętaj, że nie jestem ekspertem i opisuje Ci jedynie ścieżki jakie sama przeszłam.



To co, zaczynamy? 

ORGANIZACJA WYJAZDU

Meksyk był jednym z krajów, który braliśmy pod uwagę myśląc o wakacjach. Dlatego zanim zdecydowaliśmy się na cokolwiek konkretnego poszłam na kawę z wujkiem Google. Po całym wieczorze spędzonym na rozmowach o Meksyku byłam troszkę skonfundowana. Wynikało z nich, że poziom bezpieczeństwa pozostawia wiele do życzenia, dlatego nie zdecydowałam się organizacje wyjazdu na własną rękę.  Doszłam do wniosku, że pierwsza wycieczka może być wyjazdem z biurem podróży, a kolejne, kiedy poznam już trochę meksykański świat, będę organizowała sama. Dzisiaj, kiedy siedzę sobie w domu na kanapie, wydaje mi się, że wyjazd na własną rękę i zjechanie wzdłuż i wszerz Meksyku nie byłby w ogóle problematyczny. Oczywiście przy odpowiednim przygotowaniu, zaplanowaniu wszystkiego dużo wcześniej i odrobinie szczęścia. Tak też zrobiła Ola Najda i z pewnością niedługo uraczy Was postem jak zorganizować wyjazd tego typu do Meksyku.

My kupiliśmy wycieczkę w biurze podróży na 2 tygodnie przed wylotem, ale jak się okazało na mniej niż tydzień przed ceny były jeszcze lepsze. Jeśli masz możliwość wzięcia urlopu w dowolnej chwili i nie musisz go planować dużo, dużo wcześniej to warto poczekać do ostatniej chwili. 


LOT

Lecieliśmy LOTem i trafił nam się dreamliner, więc było całkiem przyjemnie. Oba loty były bezpośrednie - z Warszawy do Cancun lecieliśmy 12h, w powrotną stronę udało się zaoszczędzić dwie godziny i męczyliśmy się tylko 10 godzin. Ufff.


Posiłki na pokładzie były raczej skromne, dlatego jeśli nie masz na pokładzie opcji all inclusive, to radzę kupić sobie coś do jedzenia na lotnisku i zjeść wszystko w samolocie. Lotnisko w Cancun jest patrolowane przez psy, które wyczuwają jedzenie, gdyż zgodnie z obowiązującymi przepisami, na teren Meksyku, zabronione jest wwożenie świeżych produktów spożywczych i tych słabo przetworzonych.



PASZPORT I WIZA

Aby wjechać do Meksyku musisz mieć paszport ważny nie krócej niż pół roku. Oprócz tego potrzebna jest jeszcze wiza, którą wypełnia się na pokładzie samolotu (w sadzie nazywa się to formularz migracyjny). Przy odprawie funkcjonariusz migracyjny jedną część zostawia dla siebie, drugą - podstemplowaną - oddaje Tobie. Pamiętaj żeby jej nie zgubić i nie zniszczyć, bo jest ona również potrzebna przy wyjeździe z Meksyku. Jeśli ją zniszczysz lub zgubisz będziesz mógł wyrobić nową na lotnisku, ale to uszczupli Twój portfel o 1000 pesos czyli ok. 40 dolarów. To naprawdę niepotrzebny wydatek.

SZCZEPIENIA

My nie robiliśmy żadnych szczepień i z tego co czytałam na forach większość odwiedzających Meksyk tego nie robi. Oczywiście jeśli chcesz możesz się zaszczepić. Najlepiej wybrać się do lekarza i dowiedzieć się jakie konkretnie szczepienia warto zrobić wybierając się do Meksyku. 


WYCIECZKI

O wycieczkach będzie odrębny post, ale już tutaj napisze Ci, że jeśli wybierasz się do Meksyku z biurem podróży to jeszcze przed wylotem poczytaj informacje o lokalnych biurach podróży, które zajmują się organizacją wycieczek w najbardziej popularne miejsca w Meksyku. Z pewnością wychodzi to taniej niż wycieczka organizowana przez biuro podróży, którą możesz wykupić w hotelu. Mi przy szukaniu takich biur bardzo pomogła grupa na facebooku Meksyk - pytania i odpowiedzi. 


HOTEL 

O hotelu również będzie odrębny post, a to dlatego, że kiedy po zakupie wycieczki zaczęłam czytać opinie o hotelu, do którego się wybieram byłam przerażona. To jasne, że ile ludzi tyle gustów i wszystkim nie da się dogodzić, ale wszystko to co przeczytałam spowodowało, że bałam się lecieć na wakacje. Czy słusznie? Już niedługo się przekonasz.


WALUTA

W Meksyku oficjalną walutą jest peso meksykańskie ( 1 peso = 0.19 zł), ale w większości miejsc można też płacić dolarami czy euro.  Niestety często przelicznik nie jest korzystny i płacąc inną walutą mocno przepłacisz. My wzięliśmy ze sobą dolary, które finalnie wymieniliśmy na peso. Lepiej to zrobić w jakimś mniej turystycznym miejscu, gdzie przelicznik będzie korzystniejszy. Warto zapytać o to miejscowych i poszukać miejsca, w którym najbardziej będzie się to opłacało. Podczas naszej wycieczki zdarzyło się też, że wypłacałam peso z bankomatu w hotelu i przelicznik wcale nie był aż tak tragiczny. Lepiej zaopatrz się w drobne nominały, bo te większe ciężej rozmienić. Nie zabieraj ze sobą też bardzo starych dolarów, bo często nie chcą ich przyjmować.


NAPIWKI

No i od waluty płynnie przechodzimy do zagadnienia, które jest bardzo istotne w Meksyku. Napiwki to jedna z tych rzeczy, która naprawdę bardzo mnie zaskoczyła. Przed wyjazdem o dawaniu napiwków przeczytałam w internecie może jedno zdanie i nie wryło mi się ono w pamięć. Na miejscu okazało się, że napiwki w Meksyku są bardzo ważne. Daje się je praktycznie wszędzie, bo bardzo dużo ludzi pracuje za darmo. Nie mają stałej pensji i cała ich wypłata składa się z tego, co dostaną w ramach napiwku. Szokujące prawda? Wszystko, co uda im się zebrać przez cały dzień z napiwków pozwala utrzymać siebie i rodzinę. Dlatego jeśli wybierasz się do Meksyku przygotuj się na to, że kierowcom, bellboyom, sprzątaczkom, baranom przy hotelowych basenach, kelnerom czy nawet nalewaczom benzyny wypadało by dać napiwek. Oczywiście nie jest to obowiązkowe, ale w Meksyku przyjęło się, że te napiwki po prostu się daje i koniec. Czy w pesos czy w dolarach, nie ma to znaczenia. Jednak pamiętaj, że 1 peso to nie jest napiwek.

Poniżej taka śmieszna sytuacja. W turystyczne miejsca jeździ dużo Polaków, a Meksykanie są na to gotowi. Szkoda tylko, że nie o wskazówki, a napiwki im chodziło.


WYNAJEM SAMOCHODU


Niestety w tym temacie nie będę wiarygodna, bo samochodu nie wynajęliśmy. Po części dlatego, że czytałam, że po pierwsze jazda po zmroku w Meksyku odpada, po drugie policja jest bardzo przekupna i kiedy Cię zatrzyma może żądać naprawdę dużej łapówki, a podczas wypadku zawsze będzie stała po stronie Meksykanów i znów będzie żądała dużej łapówki. Poza tym kaucja przy wynajęciu samochodów jest dość wysoka - między 500 a nawet 2000 dolarów - zależy od wypożyczalni. Pamiętaj też o międzynarodowym prawie jazdy, które potrzebne jest, aby poruszać się po Meksyku. Może następnym razem wynajmiemy auto, who knows.


BEZPIECZEŃSTWO

Przez cały pobyt nie spotkałam się z żadną niebezpieczną historią, ale w tym temacie powinien wypowiedzieć się ktoś, kto eksplorował Meksyk na własną rękę. Ja bardzo dużo czasu spędzałam w kompleksie hotelowym i nie zapuszczałam się w rejony, które mogą być niebezpieczne. Kiedy rozmawialiśmy z Polakami mieszkającymi w Meksyku od kilku lat mówili, że jest niebezpiecznie, ale im akurat nic strasznego do tej pory się nie przytrafiło. Jak w każdym kraju i w każdym mieście są rejony niebezpieczne, w które raczej nie warto się wybierać. Turystom raczej nic innego poza kradzieżami się nie dzieje. Większość spraw "kryminalnych" związana jest z narkotykami i jeśli trzymamy się od tego z daleka raczej nic poważnego nam się nie stanie.


Już dzisiaj mogę Wam powiedzieć, że to co zobaczyłam w Meksyku to nic w porównaniu do tego, co ten kraj jest w stanie nam zaoferować. Wiem, że w przyszłości na 100% wrócę i odwiedzę miejsca, których nie udało mi się zobaczyć tym razem. Już nie mogę się doczekać. W następnym poście dotyczącym Meksyku napisze o wycieczkach i miejscach, które odwiedziliśmy. STAY TUNED 👏

xoxo

5 komentarzy:

  1. Świetny wpis i fantastyczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo, super przydatne informacje :). Rozbawiło mnie zdjęcie z miejscem na "wskazówki" :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za ten poradnik. Od dawna myślimy z dziewczyną o wyjeździe do Meksyku, a teraz wiemy, na co zwracać uwagę. Te napiwki wydały mi się bardzo ważne - kurcze, powinno się więcej o tym pisać, skoro niektórzy ludzie tam żyją tylko z tego!

    OdpowiedzUsuń
  4. Też tak myślę. Napiwki to naprawdę kluczowa sprawa w Meksyku. Jeśli od dawna myślicie to już nie myślcie tylko jedźcie. Polecam, serio.

    OdpowiedzUsuń

KOKORINOO dziękuje i pozdrawia !