17 maja 2017

REMONT/ WYKOŃCZENIE MIESZKANIA - NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ



W ostatnim poście z serii #DESIGN podzieliłam się z Wami wizualizacjami mojej łazienki, a dzisiaj zamierzam opowiedzieć Wam o moich spostrzeżeniach dotyczących remontu. Kiedy teraz siedzę na swojej kanapie bez wahania mogę powiedzieć, że cieszę się, że mam to już za sobą. To była jedna z najcięższych chwil w mojej 27 letniej życiowej karierze i mam nadzieję, że przez najbliższe kilka lat nie będę musiała znowu do nich wracać. Remont za mną, dlatego dzisiaj - z perspektywy czasu - mogę napisać Wam o kilku rzeczach, na które trzeba koniecznie zwrócić uwagę remontując bądź wykończając mieszkanie.


Ale zacznijmy od początku- odbiór techniczny

Kiedy kupujecie mieszkanie od dewelopera nie dostaniecie kluczy, dopóki nie przeprowadzicie odbioru technicznego mieszkania. W większości przypadków nie mamy pojęcia czym tak naprawdę jest odbiór techniczny i nie wiemy jak go przeprowadzić (bo niby skąd mielibyśmy wiedzieć?). Nie jesteśmy fachowcami, dlatego do tego typu czynności warto zatrudnić profesjonalistę, który sprawdzi nasze mieszkanie pod kątem wszystkich możliwych standardów. Krzywe ściany, źle zrobione wylewki, nietrzymanie pionów bądź za duże lub za małe kąty to żadna nowość w dzisiejszym budownictwie. Fachowiec posiadający odpowiedni sprzęt sprawdzi całe mieszkanie i dokładnie oznaczy wszystko to co wymaga poprawy. No i nie zapomnijcie o sprawdzeniu sufitu – my zapomnieliśmy (Pan fachowiec był niski, a ja w ogóle nie pomyślałam o tym podczas odbioru technicznego) i mieliśmy mały problem z zabudową pod sam sufit w jednym z pomieszczeń. Na szczęście po kilku dniach rwania włosów z głowy wszystko skończyło się szczęśliwie.


Bez fachowca, jak bez ręki

Tylko gdzie znaleźć fachowca z prawdziwego zdarzenia, który zna się na tym, co robi i jak robi? Najlepiej poszukać kogoś z polecenia, ale i to nie zawsze się sprawdza. Kiedy nasłuchałam się historii moich znajomych związanych z ekipami remontowymi zaczęłam się bać tego, co mnie czeka. Jednak nie taki diabeł straszny jak go malują. Dostałam namiar na ekipę, zadzwoniłam i wszystko się zaczęło. Trafiłam na ludzi, którzy nie cwaniakowali, wszystko ze mną konsultowali i nie mówili, że się „nie da”, kiedy pokazałam im projekt łazienki  i płytki hexony od  marki Ceramstic. Projekt został stworzony przez biuro projektowe KamińskaStańczak - dla tych, którzy nie widzieli TUTAJ post z wizualizacją łazienki. Panowie szybko i sprawnie uporali się z remontem i wszystko zrobili tak jak sobie zażyczyłam.

Dlatego... Jeśli potrzebujecie namiaru na naprawdę dobrą i rzetelną ekipę dajcie znać – z chęcią podzielę się z Wami namiarami!



Człowiek mądry po fakcie...

dlatego, kiedy decydujecie się na remont mieszkania już na samym początku skonsultujcie wszystko ze swoją ekipą remontową (nawet jednoosobową :)) i nie kupujcie nic w ciemno. Sklepy mamią nas reklamami, sprzedawcy wciskają produkty, które nie są warte swojej ceny, a my biedni laicy łapiemy się na ich wszystkie chwyty. Gdybym była taka mądra przed remontem skonsultowała bym z ekipą między innymi zakup podkładu podłogowego i luster, co pozwoliło by mi  zaoszczędzić sporo pieniędzy i co najważniejsze - nerwów. Cóż człowiek uczy się na błędach.

Kontaktów nigdy za wiele

Jeśli kupujecie mieszkanie, które dopiero się „buduje” możecie na etapie projektowym ustalić z deweloperem rozmieszczenie w nim gniazdek. Ja nie miałam takiej możliwości, kupiłam mieszkanie „gotowe”, dlatego kontakty i włączniki były już w nim zamontowane. Już na pierwszy rzut oka wiedziałam, że jest ich zdecydowanie za mało, a przecież każdy kontakt w mieszkaniu jest na wagę złota. Wyobraźcie sobie, że ściana pod którą swoje miejsce znalazła kanapa nie posiadała ani jednego kontaktu. A jakaś lampka, miejsce na podłączenie ładowarki, #whatever? Kuchnia natomiast była wyposażona w tak niewyobrażalnie małą ilość kontaktów, że nie wiem czy dałoby się podłączyć podstawowe sprzęty kuchenne.  Pamiętajcie, że im więcej kontaktów tym lepiej. Później będziecie żałować, że nie dorobiliście kilku gniazdek podczas remontu, a zrobienie ich w późniejszym terminie będzie mocno utrudnione.

Zapamiętaj te słowa…

Nie oszczędzaj na rzeczach trwale połączonych z Twoim mieszkaniem. Kupisz gorszej jakości podłogę i będziesz ją za rok wymieniać? Bez sensu. Przyoszczędzisz na meblach kuchennych, a one za pół roku się rozpadną? Trochę słabo. Wszystko to, co przynajmniej w teorii, jest na stałe związane z Twoim mieszkaniem powinno być dobre jakościowo i przede wszystkim trwałe. Mówiąc o trwałości mam na myśli np. odporność na uderzenia czy wysoką klasę ścieralności i użyteczności płytek i paneli. Zabudowa kuchenna i szafy powinny być zrobione z materiałów dobrych jakościowo i wykonane przez fachowców. Uwierzcie mi, nie ma co oszczędzać na tego typu rzeczach bo prędzej czy później będziecie musieli do tej „zabawy” i tak dołożyć.

Nie warto też odkładać NIC (podkreślam NIC) na później. Od razu zaopatrzcie się we wszystkie oświetlenia i nie zostawiajcie zwisających z sufitu żarówek. Nie śpijcie w salonie, tylko dlatego, że nie chce Wam się/nie macie czasu/ urządzić sypialni. Nie wymigacie się brakiem pieniędzy. Skoro kupiliście mieszkanie, nie uwierzę, że nie stać Was na łóżko. Spanie na kanapie w salonie z tygodnia przedłuży się do dwóch lat, a żarówka zwisająca z sufitu będzie Wam towarzyszyć przez całe życie. Serio, żyjcie i mieszkajcie tu i teraz, a nie jutro, czy za miesiąc.

Zrobisz teraz, później masz z głowy

Dlatego pociągnęłam pod podłogą kable telewizyjne do pokoju, w którym i tak na razie nie ma telewizora. I nie zanosi się, aby w najbliższym czasie się tam pojawił. Zrobiłam też tunel w ścianie, aby kable od właśnie tego telewizora, który kiedyś zawiśnie na tej ścianie, były w niej schowane. I spokojnie… dziury od tunelu są zamaskowane w taki sposób, że nikt nie wie, że one tam faktycznie są. Ale jest - na zapas.


I każdemu, kto właśnie kupił mieszkanie życzę powodzenia! Trzymajcie się.


4 komentarze:

  1. Bardzo dobrze, że pociągnełaś kable telewizjne też do innych pokojów i to pod podłogą. ja tego nie zrobiłam i kiedy zachciało mi się telewizora w sypialni dostawałam szału, bo przecież kuć ścian ani ściągać podłogi nie będę a nie wszedzie dało się go schować pod listwą. istne wariactwo. Anka

    OdpowiedzUsuń
  2. gdzie dorwałaś takie złote filiżanki ?

    OdpowiedzUsuń
  3. będzie pięknie :) ja Wykańczanie swojego mam już półtora roku za sobą :)

    _______________
    PorcelainDesire ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Skorzystam kiedyś przy swoim:)
    pozdrawiam cieplutko :))
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

KOKORINOO dziękuje i pozdrawia !