14 lipca 2014

RZYM #2 | ANANASY



TYDZIEŃ BEZ POSTA. Serio? Wow, nie pamiętam kiedy miałam tak długą przerwę. Absencja ta spowodowana była brakiem komputera, który na szczęście wrócił już do żywych, oraz wyjazdami, wyjazdami i jeszcze raz wyjazdami, które [ na szczęście ] jeszcze się nie kończą. Rzymskie wakacje były obfite we wszelkiego rodzaju przyjemności poczynając od błogiego lenistwa, po przepyszne jedzenie, kończąc na wspaniałym 'NicNieMusieniu'. Jedynym mankamentem był czas... niezwykle szybko uplłwający czas. Rzym jest pełen kontrastów dlatego mogłam relaksować się w cieniu palmy, zwiedzać ciekawe konstrukcje architektoniczne, a także napajać się pięknem starych budowli. Kocham to, kocham Rzym. W następnym poście opowiem więcej o samym mieście, przedstawię jego małe 'ABC', napiszę co warto zobaczyć, a co jest przereklamowane. #RZYM W PIGUŁCE już za dwa dni. Tymczasem zostawiam Was z mocno energetycznymi zdjęciami. 

Buziaki.
Pozdrawiam ANANASOWO. 



bluzka | H&M
spódnica | MOSQUITO
okulary | ZERO UV
naszyjnik | STRADIVARIUS
balerinki | DEICHMAN



27 komentarzy:

  1. Haha rozbawiłaś mnie kochana tym postem! Mega pozytywne zdjęcia - super <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak uroczo *.* Piękna spódnica :3

    OdpowiedzUsuń
  3. czy spódnica bardzo się gniecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, to jest spódnica do powieszenia na wieszaku, zdecydowanie :P

      Usuń
    2. ale warto ją kupić?
      dziękuję za odp.

      Usuń
  4. Super zdjęcie naszyjnika z ananasem! Ale pogryzły Cię komary :P Zakochałam się w okularach. Jak robisz tego kitka? Ja próbowałam i nie jest tak fajny jak twój :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. STRASZNIE MNIE POGRYZŁY. myślałam, że ich w Rzymie nie będzie a tu zoooonk, do tej pory ugryzienia się odnawiają i mnie strasznie swędzą :( a z kitkiem to jest różnie. Raz wyjdzie, raz nie. Nie ma reguły ani sposobu. :P

      Usuń
  5. Super pomyśl na posta! Fajnie wyglądają te zdjecia z tymi ananasami, każde jest takie klimatyczne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny naszyjnik z ananasami :D a spódnica pięknie wygląda :) Twoje balerinki z deichmann wyglądają na całkiem przyzwoite, są skórzane prawda?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, są skórzane. niestety bardzo, bardzo mnie obcierają i cisną w palcach (nie są za małe, po prostu bardzo sztywne). właśnie oddałam je do szewca żeby mi je trochę rozciągnął w każdą możliwą stronę :P

      Usuń
  7. Zgadza sie w tym mieście nie da się nie zakochać! Bardzo podoba mi się naszyjnik i spódnica <3

    OdpowiedzUsuń
  8. haha cudna sesja! <3
    i Twoja figurka to marzenie Kochana

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie wyglądasz. Śliczne kolory, fantastyczne zdjęcia. Buziaczki od Lili

    OdpowiedzUsuń
  10. W naszyjniku podoba mi się to, że ananasy są złote, a nie kolorowe - to dodaje mu klasy ;)!
    Ajj, tydzień można wybaczyć :)!

    OdpowiedzUsuń
  11. o woooow :O zabawnie super!

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialne zdjęcia! :) Piękna spódniczka ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Tęsknie za dłgimi włosami, tylko dlatego, że nie moge zrobić sobie takiej fryzury :D
    Jest meeega!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nice!:)xx
    Bianka
    http://ruhamania.blogspot.hu/

    OdpowiedzUsuń
  15. śliczne :)
    www.dreamsitsme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Te kolory idealnie do Ciebie pasują!

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetnie ananasku sie prezentujesz! :D <3

    OdpowiedzUsuń

KOKORINOO dziękuje i pozdrawia !